http://www.test.rowery650b.eu/images/stories/news/Rowery/Rose%202014/Thrill_Hill_3.jpg

Średni rozmiar koła ma się w najlepsze. Obserwując ruchy największych światowych marek a także tych mniejszych można śmiało założyć, że w nadchodzącym sezonie 2014 "650B" będzie dominować lub podzieli się rynkiem z dużą kiszką. Dobrym przykładem zmian jest oferta niemieckiego ROSE

Michał Śmieszek

Nasi zachodni sąsiedzi przygotowali na targi Eurobike sporo nowości. Zgodnie z zapowiedzianą wyżej tendencją, ROSE będzie mocno promować rowery z kołami 650B. Fabryczni projektanci powtarzają jak mantrę podstawowe zalety średniej kiszki - lepsza przyczepność kół, amortyzacja nierówności w porównaniu do 26erów oraz niemal identyczna zwrotność (choć "niemal" czasem robi znaczną rożnicę). Zalet nad 29erami nie zauważono, co nie dziwi już nikogo - w końcu "wielka kiszka rulezz!".

Zgadzamy się w 100 procentach, zwłaszcza z jednym zdaniem: producenci jasno określają przyszłość jednośladów - rowery XC i fulle z niewielkim skokiem będą zdominowane przez duże i średnie koło, podczas gdy 26-calowce pozostaną domeną dyscyplin grawitacyjnych, DH i FR. 

Wracając do niemieckiej róży....W kategorii "275" zadebiutuje Thrill Hill, który jest klasycznym karbonowym fullem do ścigania z niewielkiem zawieszeniem o skoku 115mm. Konstrukcja powstała przy współpracy drużyny Rose Ultra Sport, której członkowie oprócz wybrania koloru wskazali najważniejsze elementy konieczne do efektywnego i efektownego bujania się w terenie. W związku z tym Thrill Hill otrzyma nadkosmiczne technologiczne systemy: stożkowa główka, suport Press Fit30, wewnętrzne prowadzenie cięgien przerzutek oraz sztywna oś tylnego koła 12x142mm.

Thrill Hill 3

Najciekawiej w tym zestawieniu wypada system zawieszenia. Sportowy full wykorzystuje do połykania dziur nie tylko damper, lecz także naturalne właściwości włókien węglowych, którym nadano charakterystyczny profil pozwalający zwiększyć sztywność boczną przy jednoczesnej "pracy w pionie". A że przy okazji udało się zaoszczędzić parę gram...tym lepiej. Warto dodać, że eliminacja dodatkowych punktów obrotu, a więc kolejnych łożysk z pewnością wpłynie na trwałość układu. W naszej szerokości geograficznej dość istotna zaleta. Rose nazywa swój patent "carbon flex". Nam przypomina nie mniej znany patent Canyona, co nawet nie dziwi, gdyż Thrill Kill powstaje w tej samej fabryce co Canyon'owski Flex Pivot. Tak czy siak, niemiecka różyczka waży wyjątkowo mało - producent chwali się wynikiem 1,9kg.

Rose Thrill Kill

Sama zawiecha opiera się na jednym głównym punkcie obrotu opartym na sporej 12 - milimetrowej osi, która przejmuje większość obciążeń. Efekt osiągnięto dzięki innowacyjnej konstrukcji łożyska oraz gwintowaniu. Skuteczność zawieszenia zapewnia mędzy innymi specyficzne zamocowanie dampera, który łączy się bezpośredino z górnymi widełkami, a nie z rockerem. Dzięki takiemu rozwiązaniu można wydłużyć tłumik, który pracując z niższym stosunkiem przełożeń będzie bardziej czuły i mniej obciążony. 

MB Rose 2014 ThrillHill IMG 1571.jpg.3494852MB Rose 2014 ThrillHill IMG 1574.jpg.3494906

(Foto: Holger Schwarz, http://www.mountainbike-magazin.de)

Geometrycznie średnio-kołowy full jawi się jako uniwersalna maszyna do maratonów - 69 stopni główka i 73,5 stopnia pod siodełkiem. Spokojnie da sobie radę na trudjniejszych odcinkach specjalnych jak też na łatwych i szybkich trasach. Pełnię szczęścia uzupełnia poniższa tabelka:

RoseThrillHill650B geom

O ile Thrill Kill jest typowym sprzętem do bujania się na zawodach XC/Maraton, to tego samego nie można powiedzieć o kolejnej propozycji niemieckiego giganta. "Granite Chief", gdyż o nim mowa, to poważny sprzęt enduro ze 145 milimetrowym skokiem zawieszenia. Sam model funkcjonuje w katalogu Rose już jakiś czas, lecz dopiero w tym roku przejdzie na ciemniejszą stronę mocy - 27.5". W związku z tym, inżynierowie z Rose musieli nieco pobawić się konstrukcją ramy i jej geometrią. Skrócono główkę sterową i przemodelowano wahacz obniżając między innymi jego ramiona. Dzięki tym zabiegom amortyzacja ma mniejszą progresję i jest bardziej czuła, zaś damper używa mniejszego ciśnienia do pełnego skoku. 

Granite Chief 2

Jak przystało na konstrukcję do agresywnej zabawy, możecie spodziewać się wszelkich technologicznych smaczków - od schowanych pancerzy, sztywne osie, aż po obniżane sztyce podsiodłowe i dedykowane dla nich gniazda pod przewody.

"Granitowy Wódz" będzie miał w tym roku mocną konkurencję, choćby w postaci nowego, średniego Santa Cruz Solo lub GT Force. Generalnie zapowiada się ostra rywalizacja w segmencie AM/Enduro. Za kupnem niemieckiego roweru może przemawiać atrakcyjniejsza cena i wyposażenie..zobaczymy jak będzie w praktyce.

Każdy wódz musi mieć swoją squa w odpowiednim rozmiarze. Kobiecym odpowiednikiem jest Verdita Green. Rama to niemal kopia Granite Chief. Różnice polegają na dostosowaniu charakterystyki zawieszenia i długości rur do kobiecej budowy ciała. No i grafika....pewnie będą kwiaty i "sajgonki"

rose-2014-verdita-green

(www.triridemtb.com)

W pewnym sensie rewolucją można nazwać to co stało się w kategorii "Hardtail". Otóż Rose dołącza do grona marek, które niemal całkowicie rezygnuje z 26 calowców na rzecz rozmiaru 650B i 29. Najlepszym przykładem jest męski Count Solo.

Count Solo 2

...i jego żeński odpowiednik: The Duchess

Naturalnie, tu takze musiano przeprojektować geometrię ram pod większe koła. Jako że, "męskie" jednoślady mają dziwnym trafem pierwszeństwo, zmiany możecie zobaczyć w poniższej tabelce:

RoseCountSolo5650b geo

Poza tym spojdziewajcie się taperowanej główki, ukrytych pancerzy, bezpośredniego mocowania przedniej zmieniarki, itd, itp - słowem tego co dziś jest już standardem w klasie średniej i wyższej. Wycieniowano zewnętrznie tylne widły, co by Paniom było wygodniej, gdy wpadną w dziurę - taki "prawie-carbon-flex" w wersji aluminiowej".

Silnie promowany najlepszy na świecie i jedyny słuszny rozmiar koła 29 również otrzyma lekki face lifting, choć zmiany nie będą aż tak spektakularne, jak w przypadku średniaków 650B. Dość, żeby wymienić bezpośrednie mocowanie przedniej przerzutki czy też taperowane główki sterowe. Szerzej napiszemy o propozycji 29 w osobnym artykule.

Na sam koniec koniecznie trzeba powiedzieć o nowym konfiguratorze rowerów ROSE. Otóż zgodnie z nową strategią wszystkie jednoślady będą dostępne w trzech opcjach cenowych - good, better i "ze best". W każdej z nich klient będzie mógł wybrać odrębne komponenty i akcesoria w zależności od ilości kasy w portfelu. Marketingowcy z Rose liczą, że uproszczony konfigurator wyraźnie przyczyni się do wzrostu sprzedaży. Łączymy się z nimi w stresie....